Musztarda po obiedzie

Pod koniec wakacji zrobiliśmy małą roszadę – Milla zabrała jasny pokój brata, który Kacper cały czas zasłaniał zasłoną. A on przygarnął jej ciemną jaskinię. I wszyscy byli zadowoleni. Musztarda po obiedzie chciałoby się powiedzieć bo odwrotu już nie ma. Oba pokoje są równej wielkości więc na tym polu nie było kłótni. A skoro już doszło do zamiany wnętrz to znowu można było ( a nawet trzeba było) coś zmienić.

Chociaż niektórzy twierdzą, że kolor musztardowy to już musztarda po obiedzie to jak zwykle nie kierując się trendami postanowiłam postawiłam na musztardę przed obiadem. Największą ścianę zniszczoną po poprzedniej fototapecie kosmosu postanowiłam przykryć tapetą i zaoszczędzić sobie kładzenia gładzi, szlifowania i generalnie wielu godzin roboty, której nie znoszę. Tak właściwie to straszny ze mnie leń i zazwyczaj wybieram proste rozwiązania by zaoszczędzić czasu na nieco przyjemniejsze rzeczy. Tapety szukałam tak długo, że już prawie z nie zrezygnowałam. Te, które mi się podobały kosztowały jakieś niewyobrażalne pieniądze. Jednak cierpliwość została wynagrodzona i pewnego słonecznego dnia (w sumie nie wiem czy był słoneczny) bum! Znalazłam tapetę idealną pod każdym względem. Naszą przedwojenną szafę potraktowałam jak zwykle resztkami farb akrylowych do ścian.

W związku z tym, że bycie artystką zobowiązuje, Milla zażyczyła sobie ogromne biurko i dużą ilość szuflad, szufladek tudzież innych pojemniczków na szpargały.

Z resztą już jakoś poszło – łóżko z drugiej ręki, jedna wyprawa do ikea, półki z litej dechy i już. Nie jest już tak dziecinnie ale nadal widać, że jest to jednak pokój dziecka – chociażby za sprawą wszechobecnych zabawek.

Bardzo często słyszę głosy zdziwienia, że moja córka nadal się bawi zabawkami. I zastanawiam się wtedy co innego miałaby robić w wieku 8 lat? Serio dzieci się już w tym wieku nie bawią?

Uprzedzając pytania:

  • farba BONDEX – „Musztarda przed obiadem”
  • łóżko IKEA – „Kura”
  • IKEA – blat „linnmon”, kozioł (chyba nie dostępny bo mi nie wyszukuje), szafka „alex”, szufladki „moppe”, półka z wieszaczkami „mansarp”, pościel oraz pudełka i pojemniki również chyba już nie ma 🙁 , zasłony „annalouisa”, obrazy „piatteryd”, ramki „fiskbo”, wsporniki pod półki „sandshult”
  • krzesło Albion – Slf24.pl
  • plakat Frida – „Pod Kloszem”
  • Haftowany króliczek na tamborku – „Haftownia”
  • Półki z litej sosny – BricoMarche

Pamiętasz poprzednie aranżacje Milli? Różowe królestwo albo Szary kącik odkrywcy!

2 thoughts on “Musztarda po obiedzie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.