Z wizytą w Lnianym Domu – Projekt Gościna

Są takie miejsca, w których ludzkie dłonie tworzą rzeczy niesamowite. Odwiedziliśmy Lniany Dom, żeby porozmawiać o pasji, tkaninach i dekorowaniu.

 

Lniany Dom to takie magiczne miejsce, w którym tkanina traktowana jest po królewsku. Z Panią Gosią można rozmawiać godzinami, i to nie tylko o tkaninach czy o pasji z jaką do nich podchodzi. W szeregu zainteresowań zaraz za tkaninami stoi ogród, który pochłania resztki wolnego czasu. Choć dzisiaj właścicielka Lnianego Domu współpracuje z projektantką i ubiera w wysokiej jakości tkaniny domy niezwykłych ludzi to początki biznesu były związane z… królikami. To własnie ten produkt skradł moje serce. Lniane króliki w cudownych ubraniach, wykańczanych z dbałością o każdy najmniejszy szczegół. W Ładnej Chacie mieszka ich kilka i zawsze spoglądam na nie z wielkim sentymentem. Króliki rozsławiły Lniany Dom i rozjechały się nie tylko po Polsce, ale po całym świecie zamieszkując w domach ludzi, którzy cenią sobie nie tylko wysoką jakość produktu, ale ogrom serca jakie zostało w nie włożone. Dzisiaj nie szyję się już tam królików, ale nadal spod igły i rąk Pani Gosi wychodzą cuda – troszeczkę większych gabarytów.

Pani Gosia jest perfekcjonistką, która do swojej pracy podchodzi bardzo krytycznie. Dba o każdy szczegół i nie pozwala sobie na błędy. Stworzyła markę, na którą nie każdy może sobie pozwolić ze względu na bardzo wysoką jakość tkanin sprowadzanych z Wielkiej Brytanii czy USA. Jak się łatwo można domyśleć cena tkaniny jest adekwatna do jej jakości.

Rozmową z Panią Gosią na temat jej pracy, początków oraz samych tkanin możecie obejrzeć w pierwszym odcinku programu Ładnej Chaty. Chcąc pomóc Wam w ewentualnych tkaninowych wyborach poprosiłam również o odpowiedzi na najważniejsze pytania, które znajdziecie poniżej. Choć wydaje nam się, że wybór jest oczywisty i w zasadzie najważniejszy jest fakt by tkanina nam się podobała to warto zwrócić uwagę na inne aspekty.

Pani Gosiu, na co należy zwrócić uwagę przy wyborze tkaniny?

LD: Dobór tkaniny chciałabym krótko omówić pod kątem aranżacji wnętrz. Są cztery podstawowe rzeczy na które należy zwrócić szczególną uwagę:  kolor, wzór, grubość tkaniny i szerokość danej tkaniny. Wybierając kolor, pamiętajmy o świetle jakie panuje we wnętrzu, światło to kolor. Te sama tkanina w naświetlonym wnętrzu będzie inaczej wyglądała niż w pomieszczeniu gdzie zawsze panuje półmrok. Jeśli chodzi o wzór, to zwrócić należy uwagę na wielkość pomieszczenia. Jeśli jest małe pomieszczenie, małe okno -wybierajmy małe wzory i odwrotnie -duże wzory będą lepiej wyglądały na większej płaszczyźnie w większym wnętrzu. Grubość tkaniny należy dobrać do sposobu w jaki chcemy tą tkaninę zaaranżować: czy to ma być roleta, czy też zasłony opadające na podłogę, albo zwiewne transparentne firanki. Bardzo często nie brana jest pod uwagę szerokość tkaniny, a jest ona bardzo ważna. Mamy tkaniny szerokie na: 140 cm jak i 280 cm. Jeśli mamy do uszycia roletę na okno, które jest szerokie na 2 m i nie chcemy aby tkanina była łączona musimy wybrać tkaniny o podwójnej szerokości. Dobór odpowiedniej szerokości tkaniny do wymiaru okna ma również znaczenie w późniejszej kalkulacji cenowej. Myślę, że przy wyborze odpowiedniej tkaniny do naszego domu ważne jest też szczere i uczciwe podejście sprzedawcy, aby nam dobrze doradził i pomógł w wyborze. Tkanina w naszym wnętrzu jest dopełnieniem całości, stawia kropkę nad I – i czasami można uzyskać świetny efekt mając niski budżet jak i odwrotnie – wydać dużo pieniędzy i nie uzyskać efektu.

A w jaki sposób odczytywać oznaczenia tkanin, czy jest coś co powie nam od razu, że dana tkanina lepsza będzie na zasłonkę lub poduchę?

LD: Dzisiaj technika zaskakuje w technologii produkcji tkanin, i to co kiedyś było rozpoznawalne na odległość, dzisiaj jest poliestrem świetnie udającym len.  Kiedyś było to bardzo proste, otóż każda tkanina miała w krajce wplecione nitki w różnych kolorach. Teraz już nie pamiętam jaki kolor nitki oznaczał len, bawełnę czy inne włókna, ale wystarczyło zobaczyć krajkę aby bez problemu odczytać skład włókien tkaniny. Dzisiaj tkaniny nie mają kolorowych nitek w krajkach (brzeg tkaniny po długości), producenci załączają metryczki w których mamy podany skład tkaniny i sposób konserwacji. My do swoich gotowych wyrobów również dopinamy metryczki w których zaznaczamy jaki skład mają włókna tkaniny i zalecany sposób konserwacji.

Jeśli wybór miałby dotyczyć samego składu włókien to myślę, że tu nie ma znaczenia czy uszyjemy z lnu czy poliestru, to znaczy takiego znaczenia, że dana tkanina się kompletnie nie nadaje, ale jak ja miałabym wybrać dla siebie, zawsze bym wybrała tkaniny, które w swoim składzie mają naturalne włókna lub ich domieszki. Właściwie to zachęcam przy zakupach tkanin, ubrań…. sprawdzajcie metki, zobaczcie z czego to jest zrobione. Na lato wybierajcie lniane sukienki, na zimę wełniane sweterki 🙂

Jakie tkaniny cieszą się największą popularnością wśród klientów, a jakie Pani najbardziej lubi?

LD: To wszystko zależy od upodobań klienta, mamy tak duży wybór różnych tkanin, że tylko raz zdarzyło się nam wykonać dla dwóch klientów aranżację z tej samej tkaniny. Bardzo dużo aranżacji okien wykonuję według projektów Kasi Szczepańskiej z Art Deko Projekt i w tych projektach najbardziej mi się podoba łączenie z sobą różnych wzorów, faktur tkanin. Chyba nie mam ulubionej tkaniny, chociaż na widok lnów świecą mi się bardziej oczy. Lubię chyba je wszystkie, czekam z niecierpliwością na każdą nową dostawę tkanin pod zlecenie, rozpakowuję je z takim tajemniczym uśmiechem, dziecięcą radością. Bo tkanina w dużym kawałku to dopiero robi wrażenie, ja widzę to szybciej niż mój klient.

Jakie są nadchodzące trendy, jakie wzory i rodzaje tkanin proponują nam producenci?

LD: Ja to mam wrażenie, że wszystko jest modne, ale przecież cały przemysł tekstylny umarłby z głodu, gdyby nie lansowano nam co sezon nowości. Był hit jakiś czas temu na zygzak, później marokańska koniczynka, ja mam tylko nadzieję że po tej geometrii na salonach będzie brylowała pięknie wijąca się linia na styl średniowiecznych manuskryptów, przedstawiająca motywy roślinne. Do trendów podchodzę ostrożnie, moje motto – klasyka nigdy nie wychodzi z mody.

 

 Czas leci bardzo szybko dlatego cieszę się, że jesteśmy po sąsiedzku i mamy okazję spotykać się na kawie częściej niż tylko przy realizacji tego materiału. Miejsca takie jak Lniany Dom sprawiają, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Fajnie, że są jeszcze ludzie, którzy dalecy są ślepego pędu za masówką, trendami przemijającymi szybciej niż pory roku, i którzy do swojej pracy podchodzą z pasją. Coś mi się wydaje, że Pani Gosia ze swoim Lnianym Domem zagości na blogu Ładnej Chaty jeszcze nie raz…

Zapraszam serdecznie na pierwszy odcinek mojego programu  z Lnianym Domem w roli głównej oraz do subskrybowania kanału, na którym lada moment będziecie mogli zobaczyć całą masę filmów nie tylko pokazujących moje wizyty w niezwykłych miejscach, ale także moje metamorfozy, remonty i inne cuda.

ps. KONIECZNIE oglądajcie w HD 😉

7 thoughts on “Z wizytą w Lnianym Domu – Projekt Gościna”

  1. Zawsze z podziwem spoglądam na takie firmy, firmy stworzone z pasji, miłości. Podziwiam i zazdroszczę odwagi, której nie jednemu brakuje ( z pewnością mi), mam dziwne pytanie które zadaję sobie po każdym dniu ” Co powiedzą inni?” Nie opuszcza mnie po każdej pracy, może właśnie jest to co hamuje cały zapęd i zaangażowanie.
    Jeszcze raz chylę głowę i podziwiam Panią Gosie za cudowną firmę, a Ciebie za blog który motywuje innych do działania.

    1. Wyjście ze swojej strefy komfortu nigdy nie jest łatwe. Ja całkiem niedawno kolejny raz wyszłam z niej przewracając swój blogowy świat do góry nogami. Porzuciłam fajny blog dla zupełnie nowego nie mając pojęcia czy ludzie pójdą za mną. Wiadomo, że codzienność stawia przed nami różne wyzwania, czasami po prostu nie jest odpowiedni czas na zmiany a czasem potrzebujemy po prostu by ktos nas delikatnie popchnął.życze powodzenia w podjęciu decyzji – marzenia trzeba realizować, ale trzeba nastawić się na ogrom pracy – tacy ludzie jak Pani Gosia zawsze dodają mi skrzydeł 🙂

  2. Nic tylko wziąć się za projektowanie i szycie 😀 Zawsze jak trafiam do hurtowni lub sklepu z tkaninami to ogarnia mnie wewnętrzny zachwyt i nie mogę się uspokoić 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.