rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe, które dbają o nasze zdrowie

Badania mówią, że w 1/3 mieszkań powietrze jest dziewięć razy bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz. Warto pomyśleć jak to zmienić i zadbać by w naszych wnętrzach poza perłami designu znalazły się rośliny doniczkowe, które dbają o nasze zdrowie.

Wygoda, oszczędność, komfort – walczymy o to każdego dnia. Szczelne nowoczesne okna pozawalają zaoszczędzić na ogrzewaniu. Używamy detergentów by utrzymać czystość, korzystamy z dobrodziejstw techniki – monitory, drukarki, zmywarki. Cudne elementy wystroju, przy których kupnie interesuje nas jedynie wygląd. XXI wiek  – moda na diety, eko-produkty, sport. Mało kto myśli o tym jak nasze zdrowie po cichu odbierają nam nasze mieszkania – miejsca z pozoru bezpieczne gdzie uciekamy przed zanieczyszczonym i strasznym światem. Dlaczego warto mieć w swoim wnętrzu rośliny doniczkowe?

 

CZYM JEST JONIZACJA POWIETRZA?

Choć o jonizacji słyszałam wiele nie sądziłam, że roślina w domu może tyle zdziałać. Żyjemy w czasach gdzie truje się nas i osłabia na każdym kroku. Szczególnie narażeni są mieszkańcy miast – betonowe blokowiska, spaliny, zanieczyszczenia, sieci wysokiego napięcia – to stamtąd pochodzą jony dodatnie, których zbyt duża ilość powoduje pogorszenie naszego stanu zdrowia i ducha. Nasze mieszkania choć szczelnie zamknięte i z pozoru bezpieczne to także miejsca gdzie jony dodatnie urządzają sobie ukrytą imprezę. Pralka, zmywarka, mikrofalówka, lokówka… wymieniać dalej? Chyba nie trzeba. Zbyt duża „dawka” jonów dodatnich pogarsza nasz nastrój i osłabia nasze zdrowie dlatego należy szukać naturalnych jonizatorów, oczyszczaczy powietrza.  Naukowcy potwierdzają, że niektóre rośliny wytwarzają i oddają do otoczenia jony ujemne neutralizując te dodatnie, a tym samym służą naszemu zdrowiu.

 

JAKIE ROŚLINY DBAJĄ O NASZE ZDROWIE?

Jeśli już chcemy hodować w naszym domu rośliny doniczkowe warto szukać takich, które mogą nam w jakiś sposób pomóc. Geranium, paproć, fiołek, begonia i agawa to tylko niektóre z tych, które warto mieć, i o które warto dbać.

Geranium

Tą roślinę pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Stała na parapetach u babć i ciotek wytwarzając specyficzny zapach, który jedni kochali inni nienawidzili. Ja pocierałam listki tej rośliny za każdym razem kiedy ją mijałam. Wkładałam sobie zawsze jeden listek do kieszonki delektując się jej zapachem. Potocznie nazywa się ją anginką ponieważ znana jest z działania antybakteryjnego. Poza olejkami eterycznymi zawiera różnego rodzaju kwasy organiczne. Doskonała na przeziębienia, choroby układu oddechowego, zatoki ale także na problemy skórne typu trądzik, egzema czy łupież. To jednak nie koniec jej leczniczych właściwości – ta niepozorna pachnąca roślinka reguluje krążenie krwi i gospodarkę wodną organizmu, walczy z gronkowcem i paciorkowcem oraz doskonale koi nerwy. W czasach wiktoriańskich stawiano je w takich miejscach by przypadkowo, przechodząc dotknąć tych wonnych liści – wyobraźcie sobie, że dowiedziałam się o tym fakcie przypadkiem już po ustawieniu swojego okazu przy głównym kanale komunikacyjnym mieszkania.

Paproć

Do hodowli paproci podchodziłam wielokrotnie – zawsze z marnym skutkiem. Moja babcia jest mistrzynią hodowli kwiatów doniczkowych i ogrodowych jednak jej konikiem są paprocie. Jej okazy to prawdziwe mutanty o niezliczonej ilości liści, które rosną tak długie, że standardowy taboret jest za niski. W tym roku postanowiłam sobie, że po raz ostatni spróbuję. Chyba się udało! Jakiś czas temu przywiozłam od babci odchowaną paprotkę – miała 3 listki -teraz ma chyba 13 i kolejne pojawiają się niczym grzyby po deszczu. Postanowiłam wypróbować również odmianę „marketową” i w w ten sposób z parapetu w przedsionku i w sypialni zniknęły sztuczne twory z Ikei. Mało kto wie, że paproć neutralizuje formaldehyd obecny w farbach, różnego rodzaju wykładzinach czy kuchenkach gazowych. Doskonale jonizuje i oczyszcza powietrze dlatego też niebawem zagości również w pokojach dzieci.

Skrzydłokwiat

Czasami nawet nie zdajmy sobie sprawy z tego co wydziela nasze otoczenie i przedmioty w nim obecne. Benzen – mogą zawierać go zasłony, dywany i obrazy. To własnie skrzydłokwiat neutralizuje ten związek, który wydzielają różne na pozór nieszkodliwe przedmioty. Dodatkowo podobnie jak paproć walczy z formaldehydem oraz utrzymuje naturalna wilgotność w pomieszczeniu. Mało kto wie, że potrafi on w ciągu doby odparować aż 2 litry wody.

Orchidea

Mało kto zdaje sobie sprawę, że te piękne kwiaty zwane przez nas storczykami niwelują ksylen. Ten niebezpieczny związek zawierają telewizory i monitory komputerów. Warto więc zadbać by w naszych pomieszczeniach biurowych i salonach znalazło się ich możliwie jak najwięcej.

Fikus

Ta sprytna roślina przechwytuje formaldehyd, który zawarty jest w  firankach, lakierach i meblach z płyt wiórowych oraz promieniowanie urządzeń. Niestety należy pamiętać, że nie wszystko złoto co się świeci. Kiedy za dnia w jasnościach fikus walczy ze szkodliwymi związkami pod osłona nocy staje się cichym oddając skumulowane za dnia promieniowanie co może uszkadzać nasz układ kostny. Dlatego fikusy najlepiej trzymać w pomieszczeniach, w których się nie śpi – pokoje telewizyjny, biurowe.

 

Rośliny doniczkowe mogą być naszymi przyjaciółmi albo naszymi największymi wrogami. Jeśli decydujemy się na jakiś gatunek warto poczytać i sprawdzić jak oddziałuje on na domowników i w jakim pomieszczeniu powinien stać lub w towarzystwie jakich roślin. Wymieniłam tylko kilka roślin, które oczyszczają, regulują i dbają o zdrowie, ale jest ich znacznie więcej. Rozpoczęcie hodowli roślin doniczkowych zaczynałam całkowicie nieświadomie. Teraz kiedy zagłębiam się w ich działanie, będę wybierać gatunki bardziej roztropnie i nie tylko spojrzę na to gdzie wyglądają dobrze, ale przede wszystkim na to gdzie mogą pomóc. Warto wiedzieć, że wg. badań przeprowadzonych przez NASA już dwie rośliny o średnicy min. 15 cm mogą oczyścić pomieszczenie do 50 m2.

 

Od lat rośliny doniczkowe w moim domu przeżywały maksymalnie 2 miesiące. Po tym czasie powoli odchodziły do roślinnego raju, a ja zastanawiałam się co robię nie tak. Potrafiłam uśmiercić wszystko zaczynając od draceny, na kaktusach i ziołach w kuchni kończąc. Dopiero od jakiegoś czasu rośliny w moim domu czują się po prostu dobrze. Śmieję się, że po prostu dojrzałam do nich. Nauczyłam się je obserwować, nie przesuszam, nie przelewam. Przestawiam w razie potrzeby, gładzę listki, koję je i siebie muzyką, rozmawiam. Chyba od czasu kiedy sama zaczęłam dobrze czuć się we własnym domu, emanować pozytywną energią to one również zaczęły żyć, wyglądać i cieszyć moje oko. Wydaje mi się, że najzwyczajniej w świecie rośliny trzeba po prostu docenić. A to właśnie wiedza o ich dobroczynności i zbawiennych mocach pozwala na to.

Zgłębiając swoją wiedzę dowiedziałam się, że mam dwa trujące okazy – nie dotykane są bez większego znaczenia – ale warto o tym wiedzieć mając małe dzieci. Poza kwiatami, swoja miłość inwestuje także w koty. Zwierzęta, których kiedyś strasznie nie lubiłam teraz stały się moimi pupilami. Głaskanie kota przez 5 minut neutralizuje działanie jonów dodatnich, a przez to łagodzi bóle głowy, które powoduję owe „złe” jony i poprawiają samopoczucie. Nic dodać, nic ująć –  żyjmy w zgodzie z naturą a odpłaci nam po stokroć.

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe

 

 

 

 

 

2 thoughts on “Rośliny doniczkowe, które dbają o nasze zdrowie”

  1. Ile ciekawych wiadomości o kwiatach 🙂 Bardzo pouczający wpis. Ja ostatnio też dałam szanse paproci, ale chyba skończy się fiaskiem 🙁
    Bardzo lubię kwiaty. Mam ich już sporą gromadkę i miejsca coraz miej. Postanowiłam wykorzystać pusta ścianę i powiesić swoje doniczki o tak – http://www.koelnerpolska.pl/zrob-to-sam/jak-samodzielnie-powiesic-doniczki/
    Wyszło bardzo fajnie i teraz moja kolekcja może się powiększyć o m.in skrzydłokwiat – nie wiedziałam o jego właściwościach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.